8. wrz, 2020

PRZYGODY TOMKA SAWYERA - pierwszy przelot

Próba "Przygód Tomka Sawyera". Pierwszy pełny przelot.

Na scenie naprawdę tłoczno. Jeszcze dwa tygodnie do premiery, a juz naprawdę pachnie spektaklem. Piosenka goni piosenkę. Huck wręcz rozwala wokalem. Tomek rozbawia swą naiwną młodzieńczością. Wszystko jeszcze takie świeże, kulawe, niepewne ale...juz widać spektakl. Lubię ten moment, kiedy jest już tak dużo, a kiedy jeszcze tyle brakuje. I gdy widać, jak z próby na próbę ekipa pokonuje mile, góry i pagórki, rzeki, dekady. Kiedy skaczą z poziomu na poziom. A każdy skok trudny, bo w górę.

Na widowni Krzysztof Materna, bardzo spokojny, opanowany. Kasia Sankowska, skupiona, z laptopem na kolanach, rysująca w głowie wszystko to czego jeszcze brakuje, kostiumy, dekor, videoprojekcje. Ona już to widzi. Tego jej dziś zazdroszczę. Łukasz Damrych - ależ zrobił piękne dźwięki do tego przedstawienia. Aż dreszcze przebiegają po plecach. Miedzy kulisami i rzędami na widowni uwija sie Bartek Dziuba, rejestrujący to co najciekawsze, ten proces tworzenia, powstawania, teatralnego luzu i zakulisowego brudu. Na to zawsze brakuje czasu i środków. Może tym razem uda się to uchwycić.

Wszystko dziś takie bardzo smakowite...a jeszcze całe dwa tygodnie. Szykuje się prawdziwa uczta.